EN / SLO

Warning: Use of undefined constant Ymd - assumed 'Ymd' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/festiwal/domains/www.ia-zlaticoln.org/cv.php on line 42

Maciej Melecki

1969, Poland

Maciej Melecki was born in 1969. He is an author of three poetry chap books: Zachodzenie za siebie (Coming down through oneself, 1993), Dalsze zajścia (Next happens, 1998), Panoramix (2001), Opuszczone strony (Left places, 2008), and poetry books: Te sprawy (These Matters, 1995), Niebezpiecznie blisko (Dangerously close 1996), Zimni ogrodnicy (Mid-May Cold Spell, 1999), Przypadki in odmiany (Cases and Variants 2001), Bermudzkie historie (Bermuden tales, 2005), Przester (Oversteerinng, 2009), Zawsze wszędzie indziej – wybór wierszy 1995–2005 (Always everywhere else – selected poems 1995–2005; 2008), Szereg zerwań (A String of Severances 2011). He published poems in most important literature magazines in Poland and poetry anthologies: Inny świt (Other sunshine, 1994), Macie swoich poetów (Here you are yours poets, 1996, 1997), Długie pożegnanie (Long goodbye, 1997), Antologia współczesnej poezji polskiej (Anthology of modern Polish poetry, 2000), 14.44 (2000), Martwe punkty (Altered state, 2003). He is a co-author of film screenplays: Wojaczek (1997), Outsider (2000), Day of a Liar (2000), Altered State: New Polish Poetry (ARC PUBLICATIONS, UK, 2003), Vingt - quatre poètes polonais (Traduits par Georges Lisowski, Editions du Murmure, France, 2003). His poems were translated into English, Spanish, Slovenian, German, Serbian, Slovak, and Czech language. He studied Polish philology on the Silesian University in Katowice. He is a member of Polish Writers Society. He is a director of Mikołów Institute (Instytut Mikołowski). He lives in Mikołów.

Po polsku:
Stan skupienia  

Niebo stało się bezbłędne.
Na spalonych słońcem blachach parapetów
nie wygrzewa się żaden kot. Wszystko,
co żywe, pochowało się w szczeliny. Jedynie
drobne ślady potu, pustych butelek,
twardej ziemi w doniczkach, mówią,
że to jest przejściowe. Jedynie żółć nie zasycha
na końcach języków, w środkach spojrzeń.

Szybko podejmowane decyzje
mogą ocalić, ale mogą też spiec. To, co
daje cień, płaci swój haracz przyjmowaniem
na siebie z góry lub z boku ciepła.
W termometrach rtęć dostaje białej
gorączki. Wszystko, co martwe zostało
wystawione na próbę – jestem
przygotowany, ognioodporny.

                (z tomu Te sprawy)



English:
Concentration

The sky is perfect.
On hot tin sills
no cats are basking. All
that lives has sought refuge in cracks.
Only tiny traces of sweat, empty bottles,
hard soil in pots tell us
it will pass. Only bile is not dry
on tips of tongues, in mid-glances.

Decisions made quickly
can save or scorch. What
gives shade pays the price,
accepting the heat
from above or the side.
In the thermometers mercury gets
white heated. All that is dead
has been put to the test. I am
prepared, fire-proof.

                 (from These matters)

Translated by Rod Mengham



V slovenščini:
Zbranost

Nebo je popolno.
Na vročih pločevinastih policah
se nobena mačka ne greje. Vse,
kar živi, je iskalo zavetje v razpokah.
Samo drobne sledi znoja, prazne steklenice,
trda zemlja v lončkih sporočajo,
da bo minilo. Na konicah jezikov
le žolč ni suh, sredi pogledov.

Nagle odločitve
odrešijo ali ožgejo. Kar
daje senco, plača ceno,
ko sprejema vročino
od zgoraj ali s strani.
Živo srebro v termometrih
od vročine pobeli. Vse, kar je mrtvo,
je na preizkušnji.  
Pripravljen sem, ognjevaren.

Prevedla Kristina Hočevar



Suomi:
Tiivistymä

Taivas on täydellinen.
Kuumilla metallisilla ikkunalaudoilla
ei lekottele kissoja. Kaikki elävä
on etsinyt suojakseen kolon.
Vain ohuet hikinorot, tyhjät pullot
kova maa ruukuissa kertoo meille
tämä menee ohi. Vain sappi kieltenkärjillä,
katseitten välissä ei ole kuivaa.

Nopeasti tehdyt päätökset
voivat pelastaa tai polttaa. Se joka antaa
varjoa maksaa hinnan,
hyväksyy kuumuuden
ylhäältä tai sivulta.
Lämpömittareissa elohopea kipuaa
punaiselle. Kaikkea kuollutta
koetellaan. Olen
valmis, tulenkestävä.  

Suomennos Marianna Kurtto



Po polsku:
Te sprawy

Ta kupa węgla, którą zrzucali we dwoje do
piwnicznego okienka, pozostawiła po sobie
czarny osad na brunatnym trotuarze.
Komin tego domu wydłuża się teraz o swoją
połowę dzięki szaremu dymowi. Resztę
przejmuje wiatr i gdzieniegdzie leżący śnieg.
Cicho. Nie słychać już szurania łopat,
klnięć i spierania się o to, kto
więcej się zmęczył.

Chłodne szkło i ogrzewane w rękach klucze.
Stoję przed wiaduktem i wyobrażam sobie
swój odjazd. Pociągi przyjeżdżają na swoje
perony i niespóźnione odchodzą. Wracam
i znów przyjmuję to miasto. Ten obszar
do przejścia w pół dnia. Potem palę
stare gazety, cały ten papierowy czas
szybko ulega spopieleniu. Jakieś światło
pełznie po asfalcie i zahacza o moją nogę.

Najlepiej byłoby nie zamykać oczu. Głupio
wpatrywać się w każde drobne ogniwo. Nawet
w to z łańcuszka tego schludnego faceta
trzymającego się rurki w autobusie. Nieraz się
jeszcze plunie, niczego nie zbyje. Czarno - białe,
martwe natury wychodzą na wierzch.
Następujące po sobie zmiany nigdy nie osiągną
Pełni. To są sprawy życia. Na sprawy
Śmierci jakoś za wcześnie.

                (z tomu Te sprawy)



English:
These Matters

This pile of coal he and she were shoveling down
the small cellar window has left in its place
a black deposit on the brown pavement.
The chimney of this house now lengthens by
half its height thanks to gray smoke. The wind
intercepts the rest, and the snow lying here and there.
It is quiet. No longer does one hear the scraping of shovels,
cursing or arguing about who
got more tired.

Cold glass and keys warmed up in hands.
I face the railway bridge and imagine
my departure. Trains arrive at their platforms
and leave undelayed. I turn back
and again take in this town. This area
to be crossed in half a day. Then I burn
old newspapers, all this paper time
quickly turns to ashes. Some light
crawls across the tarmac and catches on my leg.

I’d rather not close my eyes. It’s silly
to gaze at every small link. Even
that in the chain of this slick bloke
holding the hand-rail on the bus.
You will yet spit, rid yourself of nothing. Black and white
Still lifes surface up.
Changes following one another will never come
to a halt. These are matters of life. For matters of
death it is in a way too early.
 
                (from These Matters)

Translated by Rod Mengham



Po slovensky:
Tie veci

Tá kopa uhlia, čo vo dvojici nahádzali
do pivničného okienka, nechala po sobe
čierny nános na hnedastom chodníku.
Komín toho domu sa teraz znásobuje o polovicu
vďaka sivému dymu. Zvyšok
zachytáva vietor a kde-tu ležiaci sneh.
Ticho. Už nepočuť šúchanie lopát,
kliatby a škriepky o to, kto
sa unavil viac.

Chladné sklo a v rukách ohriate kľúče.
Stojím pred viaduktom a predstavujem si,
ako odchádzam. Vlaky zastavujú na svojich
nástupištiach a bez omeškania idú ďalej. Vraciam sa
a znova prijímam to mesto. Ten obvod,
čo sa dá prejsť za pol dňa. Potom pálim
staré noviny, celý ten papierový čas
sa rýchlo mení na popol. Akési svetlo
sa plazí po asfalte a zachytí sa mi o nohu.

Najlepšie by bolo nezatvárať oči. Hlúpo sa
zapozerať na každé drobné ohnivka. Dokonca
aj na retiazku toho upraveného fešáka,
čo sa drží tyče v autobuse. Neraz sa
ešte odpľuvne a nič sa nezmení. Čierno-biele
zátišia vychádzajú na povrch. Zmeny
prichádzajúce po sebe, nikdy nedosiahnu
plnosť. To sú záležitosti života. Na veci
okolo smrti je akosi zavčasu.

Preložil Ján Gavura



Suomi:
Nämä asiat

Tämä hiilikasa jota mies ja nainen lapioivat
pienestä kellarinikkunasta sisään
on jättänyt ruskealle jalkakäytävälle mustan jäljen.
Tämän talon savupiippu kasvaa nyt puolet pituutta
harmaan savun ansiosta. Tuuli sieppaa
loput, ja lumi jota lojuu siellä täällä.
On hiljaista. Enää ei kuulu lapioiden
kuopimista, kiroilua tai väittelyä siitä
kumpi väsyi enemmän.

Kylmää lasia ja käsissä lämmitettyjä avaimia.
Seison rautatiesiltaa katsellen, kuvittelen
lähtöni. Junat saapuvat laitureilleen
ja lähtevät vailla viivästystä. Käännyn takaisin
ja katson kaupunkia jälleen. Tätä aluetta
jonka läpi kävelee puolessa päivässä. Sitten poltan
vanhoja sanomalehtiä, kaiken tämän paperin
jonka aika pian muuttaa tuhkaksi. Jokin valo
hiipii asvaltin halki ja takertuu jalkaani.

En tahdo sulkea silmiäni. On typerää
tuijottaa jokaista pientä silmukkaa. Sitäkin
sen bussinkaiteesta kiinni pitävän
lipevän kaverin ketjussa. Vielä
syljet, pääset eroon et-mistään. Esiin kohoaa
mustavalkoisia asetelmia.  
Muutokset jotka seuraavat toisiaan eivät pysähdy
koskaan. Nämä ovat asioita elämästä. Asioille
kuolemasta on jollain tapaa liian varhaista.  

Suomennos Marianna Kurtto



Po polsku:
Niewyraźne kwestie

Ktoś kiedyś mówi ci, że cię kocha.
Stoisz na schodach i widzisz, jak wtrąca cię
to w demaskującą przepaść. Teraz
Ty chcesz powiedzieć, że kochasz kogoś,
ale nie wychodzi to zbyt naturalnie,

przez co unieważnia się pora i kasuje ten
złożony do kupy obrazek. Lecisz
więc na zbity pysk, lecisz i wydaje się,
że już wpadłeś, bo nim prześlizgnie się
kolejna sonda, kant powietrza
złamie ci język. Uchodzi ci to

na sucho, lecz ktoś to zauważa i
dokonuje ostrej adnotacji. Opowieść nie
zostaje jednak w tym miejscu dalej podjęta.
Chylący się ciężar nocy wyprzedza nas.
Zachodzimy go z boku i na
Jakimś ekranie leje się krew.

                (z tomu Zimni ogrodnicy)



English:
Unclear Matters

Someone says to you one day: I love you.
You stand on the stairs and watch
as you fall into an abyss of exposure. Now
you wish to say that you love someone,
but it doesn’t sound too convincing,

the time is being cancelled and this makeshift
picture deleted. You are then sent
flying head first, are flying and it seems
that you’ve had it, since before the next
space probe has slipped by, the air’s edge
will twist your tongue. You get away

with it , but someone has noticed and
abruptly made a record. The story, however,
is not taken up again from there.
The declining weight of night overtakes us.
We outflank it and somewhere
a screen is dripping with blood.

                (from Mid – May Cold Spell, 1999)

Translated by Rod Mengham
 


V slovenščini:
Nejasne zadeve

Nekdo nekega dne nenadoma reče: ljubim te.
Stojiš na stopnicah in gledaš okoli sebe
medtem ko padaš v brezno izpostavljenosti. Zdaj
bi sam rad rekel, da nekoga ljubiš,
vendar ni slišati preveč prepričljivo.

Čas so odpovedali in izbrisali
pomožno sliko. Poletiš  
z glavo naprej, letiš in zdi se,
da si že padel, ker ti, preden zdrsne
mimo naslednja vesoljska sonda, rob sapice
prelomi jezik. Nekako si jo odnesel,

toda nekdo je vseeno opazil in
si to ostro zabeležil v notes. Zgodba
od tu dalje ni bila več ista.
Preseneti nas pojemajoča teža noči,
a jo obidemo in
zaslon zakrvavi.

Prevedel Iztok Osojnik



Po polsku:
Lato, odchodzenie od siebie

Noc lepi się do skóry jak lep do muchy.
Dzieci z pobliskich domów skaczą wokół rozpalonego
Ogniska. Uścisk ręki nowo przybyłych parzy tylko
Rękę. Własne przemienia w niczyje. Z wystawionych
na tarasie kolumn muzyka. Ogród nie kończy się
za płotem, czy na migotaniu czerwonych
światełek na dachu wieżowca.

Za mało opowieści, za dużo przeszłości w
rozmowie z kobietą na schodach. Nagle zaczyna
mówić o zasadzkach i czujesz, że nie mówi do rzeczy
tylko w końcu do ciebie. Porąbane wieczorem
gałęzie zostały przyniesione spod komórki i
dorzucaniem ich do ognia zajmuje się półwidzialna
postać. Siekiera wbita w pieniek walczy z cieniem.

Ciche śmiechy z otwartych okien wplątują się
w te jeszcze rodzące czereśnie drzewa przy furtce.
Ze wszystkiego najbardziej dotykają się plecy do
koszul i sukienek. Męskie chrząkania; tłukące się
szkło o podłogę nie odwraca uwagi. Siedzisz na
suchej, szorstkiej trawie i jesteś o krok od każdej
goniącej za tobą myśli. O tym ogniu, o tych zasadzkach.

                (z tomu Niebezpiecznie blisko)



English:
Summer, Getting Away from Yourself

Night sticks to skin like flypaper to a fly.
Children from nearby houses are jumping up and down
around a bonfire. Handshakes of the new arrivals only burn
your hand. Your own transforms into no one’s . Music from speakers
brought out onto the terrace. The garden does not end
behind the fence or at the blinking of red
lights on the high-rise roof.

Too little story, too much of the past in
the conversation with a woman on the stairs. She suddenly begins
to talk of traps and you feel she’s not talking sense
but in the end talking to you. Branches chopped
in the evening were brought from outside the shed and
a barely visible figure takes care of throwing them into
the fire. The ax stuck into a block struggles with shadow.

Muffled laughter from open windows gets entangled
in cherry trees still in fruit near the gate.
Most of all the backs touch
shirts and dresses. Men clearing their throats;
glass breaking on the floor does not detract attention. You sit
on dry spiky grass being within a step of every
thought that chases after you. Of this fire, of those traps.

                (from Dangerously Close)

Translated by Rod Mengham



V slovenščini:
Poletje, oddaljevanje od sebe

Noč se zalepi na kožo kot lepilna vrvica na muho.
Otroci iz bližnjih hiš skačejo gor in dol okrog razplamtelega
ognja. Stiski rok prišlekov ti ožgejo
dlan. Ti jo preobrazijo v nikogaršnjo. Iz zvočnikov, zapuščenih
na terasi: glasba. Vrt se ne končuje
za ograjo ali z utripanjem rdečih
lučk na strehi stolpnice.

Premalo zgodovine, preveč preteklosti v
pogovoru z žensko na stopnicah. Nenadoma začne
govoriti o pasteh in zdi se, da ne govori o besedah,
ampak konec koncev samo tebi. Zvečer prinesejo
nasekane veje, ki so bile puščene pred lopo, in
na ogenj jih zdaj skrbno nalaga komaj vidna
figura. Sekira, zapičena v tnalo, se bojuje s senco.

Pridušen smeh skozi odprta okna se pri vratcih
zapleta s češnjevimi drevesi, ki nosijo sadeže.
Pri večini ljudi se hrbet se dotika
srajc in oblek. Moški se odhrknejo; zlomljeno
steklo na tleh ne pritegne pozornosti. Sediš
na ostri suhi travi, korak stran od sleherne
misli, ki te preganja. Misli na ta ogenj, na tiste pasti.

Prevedla Alenka Jovanovski



Po polsku:
Ostatni raz raz jeszcze

Czasami wiesz, jak możesz czegoś uniknąć
i nie unikasz tego, bo czasami wydaje ci się, że nie
wiesz tego, co wiedzą inni. I nawet temperatura
nagle okazuje się łaskawym sprzymierzeńcem, gdyż
bez trudu zapominasz o kompletnym ubraniu się
i stojący przy dworcu albinos mierzy cię na odległość.
Chcesz, żeby wszystko, co staje się warte
dłuższego bycia przy tym, zostało utrwalone jak
niezniszczalne zdjęcie. Ale dostajesz nędzną
resztę i z tej reszty każą zrobić ci całość. Suniemy
w tej płytkiej głębi, zanurzeni po kostki w
wiosennym szlamie i nasze złudzenia nie obchodzą
nas bez śladu. O, masz je na całym ciele i
zapełniasz nimi boki, kiedy już nie ma wyjścia i trzeba się
z nich wytłumaczyć. Mój rozejm nie oznacza pokoju.
Trafiamy przecież zawsze w sedno, lecz niekiedy
to sedno jest ruchome i tylko zostawia po
sobie jakby poświatę. Jest, ale już nie tam, gdzie się je widzi.

              (z tomu Zimni ogrodnicy)



English:
Last One More Time

Sometimes you know how to avoid some thing
and you don’t avoid it, for you sometimes think you don’t
know that which others know. Even the temperature
suddenly turns out to be an ally, since you
easily forget to put everything on
and the albino by the station eyes you from a distance.
You want everything that comes to be worth
holding to longer fixed like
an indestructible photo. But you get what's left
and you’re told to make something from that. We glide
in the shallow deep, ankle high in
spring mud, and our illusions don’t bother
us without a trace. There, they’re all over your body, and
you brush them aside when there is no other way but to
excuse yourself for them. It is my truce, not a peace.
We always do hit the nail on the head, but at times
the head moves and only leaves behind
a kind of glow. It is there, but not where you see it.

                (from Mid – May Cold Spell, 1999)

Translated by Rod Mengham



V slovenščini:
Še zadnjič zadnja

Včasih ti je jasno, kako bi se čemu izognil,
a se mu ne izogneš, ker včasih misliš, da ne veš
tega, kar vedo drugi. Celo vročina se nenadoma izkaže
za zaveznico, ker
se z lahkoto zgodi, da pozabiš obleči vse
in na postaji te od daleč opazuje albino.
Želiš si, da bi bilo vse, kar pride, vredno,
da fiksirano zdrži dlje, na primer
kot neuničljiva fotografija. Toda dobiš ostanke
in rečeno ti je, da naredi kaj iz njih. Drsiva po globokem, plitvem,
do gležnjev visokem
spomladanskem blatu in najine utvare naju ne vznemirjajo
brez sledu. Tam so, po vsem tvojem telesu,
skrtačiš jih, ko ti drugega ne ostane, kot da se
zaradi njih opravičiš. Pomenijo premirje, ne pa miru. Vedno
zadeneva žebelj, toda včasih
se glavica premakne in zadaj nekako žari
samo listje. Tam je, vendar ne tam, kjer ga vidiš.

Prevedel Iztok Osojnik



Še enkrat zadnjič

Včasih veš, kako se lahko nečemu izogneš,
pa se mu ne izogneš, ker se ti zdi, da ne
veš tistega, kar vedo drugi. In celo temperatura
se nenadoma izkaže za ljubeznivo zaveznico, saj
se zlahka zgodi, da se povsem pozabiš obleči
in te albino na postaji od daleč premeri z očmi.
Želiš si, da bi vse, kar je sploh kaj vredno,
bilo obstojnejše od tistega, kar je
ovekovečeno v podobi. A kar dobiš, so zgolj bedni
ostanki in iz teh ostankov si je treba nekako sestaviti celoto.
Polzimo skozi to plitvino, do gležnjev pomočeni
v pomladno brozgo, in naše iluzije, ki jim za nas
sploh ni mar, ne puščajo niti sledi. Aja, imaš jih
po vsem telesu in jih pometeš proč, ko vendar ne gre drugače,
kot da se zanje opravičiš. Moje premirje še ne zagotavlja
prostora. Žebelj vedno natančno zadenemo, le da se
včasih glavica premakne in za sabo pusti
nekakšen sij. Že, a ne tam, kjer ga vidiš.

Prevedel Andrej Hočevar



Po polsku:
Przypadki i odmiany

Nie przyrzekając nikomu za bardzo, zatrzymany,
Ale nie zmuszony udzielać rad, czy jakichś
Tam wskazówek, odwracam się szybko i płoszę

Z twoich oczu błysk, jakby nie chodziło o żadną
Konkretną rzecz, uparcie tajemniczą stronę, pod
Którą podszywa się coraz bardziej magnetyczny

Moment spełzania w oko dnia. Chciał nas
Nabrać, czy tylko uprzedzić? Człowiek o wielu
Twarzach nie wygląda zbyt apetycznie. To roni

Podejrzenie, ale też otwiera pewne możliwości.
Połacie łąk soczyście zapadające się w brązową
Toń, zabierały nas w swoje kuszące załomy

I byliśmy prawie zgubieni dla rozbawionej reszty.
Nie uprzedzając wypadków, wchodzę w przerwę
Między budynkami i już, na wyciągnięcie dłoni,

Spada we mnie kurtyna i skądś skacze lustrzany
Zajączek. Tamci dają się lekko ponieść,
Odnoszą jeszcze jeden moment przewagi

Nad ściągającą linką czasu i trafiając na płynny
Grunt, są w pełni szczęścia. Tu jestem trochę
Zaskoczony, tam otoczony murem,

A tu, jakbym niczego innego nie robił, tylko
Przelewał z pustego w próżne, lekko podchmielony,
I podejrzewał, że właśnie o to chodzi.

                (z tomu Przypadki i odmiany)


English:
Cases and Variants

I froze; without raising too many hopes
Or dispensing guidance or behaving like
The yellow pages, I back up fast and put paid

To that gleam in your eye, called forth
By nothing particular. No chronic allure
Burnished to look more and more magnetic

Brims in the eye of day. But was it
A hoax or a wake-up call? Two or more
Faces leave a bad taste in the mind;

Which arouses suspicion, but opens the field
To a hinterland of meadow with timbres of brown
Haunting us, rising and falling

We are lost to the sight of the other revellers.
I am feeling my way down the alley
That runs between buildings, fingers outstretched

When a curtain comes down inside me
Releasing a golden hare. The others let it go
To their heads, as they keep out of reach

Of the dragnet of time, which the ground just
Slips through. They go wild. But I’m here
In a daze, or there, feeling walled-up

Or somewhere where nothing can come of nothing,
But that’s all I ever want when slightly befuddled,
And dimly aware that this case is closed.

                (from Cases and Variants, 2001)

Translated by Rod Mengham



Po polsku:
Trzy kolory

Poddawany ciągle obserwacji, sam
Obserwujący uważnie, zbierasz tego jakby
Żniwo, z naręczem zetlałych uwag przychodzisz
I mówisz o tym komuś, kto miałby ci
Ulżyć i zawtórować głosem mocno szyderczym.

I kiedy zostajesz poproszony, w jakiś grudniowy wieczór,
Żebyś ocenił kogoś z okienka, wrzucając do urny
Jedną z trzech kolorowych piłeczek, to mówisz raczej do
Siebie, no bo nie do proszącego widma, że nie jesteś żonglerem

I że w cyrku nie byłeś sto lat. W śnieżynkach nieśmiałego
Śniegu, w rojach przywiewanych przez ostry wiatr
Bardziej zdają mościć się twarze osób dawnych, niż wyłaniać
Grzeczne dziewczynki z cukierkami na tacy, o zdrewniałych
Twarzyczkach i wysuszonych głosach.

W tych uciesznych myślach kryje się z pewnością
Jeszcze wiele zapadek z przeszłych obserwacji, więc
Czy ku mojemu zaskoczeniu słychać teraz,
Jak daleko odeszło się od tego, co kiedyś było niby
Świeże? Czy ku zaskoczeniu innych, zawieszonych
Niczym łuna nad wioską, miałbym jeszcze raz  nie odpowiedzieć,
Tylko sięgnąć po piłeczkę i kolorem wyróżnić kogoś?

                (z tomu Bermudzkie historie)



English:
Three Colours

Beneath notice and inspection and
always on the look-out, you gather in
a harvest, or at least a proper armful
of igniting statements; share them with another
who will put on the dampeners.

When they give you notice
on a night in December
to phone-in your vote using
three coloured balls, you resist
inwardly more than you show
being taken for a juggler

who escaped from the circus. In the barrage
of snow flakes, propelled by high winds,
float shy faces of the dead, no
winsome girls with their trays of sweets,
husky breathing and frozen masks.

The much greater mystery of previous snooping
hides forever in its own amusement,
and I can hardly believe my own ears
so remote from the pristine moment.
Should I surprise everyone in this ardent village
and just shut up; simply pick a ball
and emancipate those colours?

                (from Bermuden tales, 2005)

Translated by Rod Mengham



Po polsku:
NIC DALEJ

Zupełne zatonięcie, zanurzenie płytkie, ledwo wystające
Kończyny, ledwo odsłonięte członki i wszystko, co jest
Na rzekomo swoim miejscu, wilgotnieje i przechodzi w inną
Postać. W dotyku nie ma suchości, choć mokro nie robi się
Od razu, nie zostaje przy tym żadna cząstka,
Która przebić by mogła drewnianą nogę czy blat swoim
Biciem, jest sucho tylko na zewnątrz, gdzie zwija się

Worek po cemencie, w rogu podwórka liszaj na odstającym płacie
Tynku. Rozkład ciepłem, poczucie jak odpadek,
Ogryziona ze światła kość. Więc nie wracać, bo co dalej.
Więc stać jak na rozdrożu, obok kogoś, obok strzępu,
A jednak w oddaleniu przymkniętej powieki, słysząc niby
Wyraźnie wzbierającą strugę, w nie oddzieleniu, przez poniekąd
Zostać i zawsze odchodzić, tu, na skwerze, wyleniałym rombie

Trawy, w tym spłaszczeniu, nie skupionym stanie, przechodnim
Pomruku, mrowiejącym szpiku i zdrewniałym okrążeniu
Budynków, nie domów, wśród szumów połkniętych łusek
I szelestu cieni, gdzie nic nie osiąga szczytu, w zapadnięciu,
Opadnięciu, odchodząc bez styku, w naderwanym zamiarze
Pozostania, na żaden przypadek nie mając zdania. Opuszczony przez
Piorun dół - tak, tam się znaleźć, aż do nastania ustania, w migotaniu

Przedsionka i nerwowym ruchu, tak, teraz, wtedy i kiedyś, by dalej
Już tylko potem i zaraz. Zawsze później, zawsze nie teraz, może
Kiedy indziej, byle nie tak, jak chce ktoś inny, od razu i
Natychmiast. Katarynka, bębny i trąbka. Skrzek i skrzyp.
Spiłowane dźwięki, odbite daty, idylla pocztowego znaczka,
Weselna karta z życzeniami, melodyjka weselnego marsza. A potem
Zabłąkana pustynia, ćma na białej ścianie, i potem ociemniała ściana.  

                (z tomu Przester, 2009)



English:
NOTHING FURTHER

A total drowning, a shallow draught, legs barely
Sticking out, limbs barely uncovered and everything that is
Allegedly in its place grows moist and changes
Shape. There is no dryness in the touch, though it gets wet only
Later, not a particle is left
That could pierce the wooden leg or the table top with its
Beating; it is dry only outside where an empty cement bag

Rolls up; in the corner of the backyard – a patch of mould on the peeling
Plaster. Decomposition with heat, a feeling like a scrap,
The light picked clean off the bone. No coming back, since what’s next.
To stand, then, as if on the crossroads, next to somebody, next to a wreck,
But in a distance of half-closed eye-lid hearing something like
A clearly swelling stream, in a non-separation, in a somehow
Stay and always go, here, in the square, a moulted rhombus

Of grass, in this flattening, in a state of no matter, a transitory
Murmur, in the tingling marrow and in the arborized circle
Of buildings, not houses, amidst the hum of swallowed scales
And the rustle of shadows where nothing reaches the summit, in the falling
And the fall, leaving with no contact, in a strained intention
Of staying, with no opinion on any case. A pit left
By the lightning – yes, to stay there until the ensuing of ceasing, in the atrial

Fibrillation and a nervous movement, yes, now, then and some time to later have
Only later and right away. Always later, always not now, maybe
Some time later, not like this, like somebody else wants it, right now and
Immediately. Hurdy-gurdy, drums and trumpet. Spawn and scratch.
Sounds filed down, impressed dates, a postage stamp idyll,
A wedding card, a melody of a wedding march. And then
A stray desert, a moth on a white wall, and then a blind wall.

                (from Oversteerinng, 2009)

Translated by Adam Zdrodowski  



V slovenščini:
Dalje nič

Popolna utopitev, plitka suša, noge komajda
gledajo ven, udi so komaj nepokriti in vse kar je
baje na svojem mestu, povečuje vlago in spreminja
obliko. V dotiku nič suhega, čeprav se zmoči šele
pozneje in niti delčka ne ostane,
ki bi lahko leseno nogo na mizni površini prebil z njenimi
lastnimi udarci; suho je samo zunaj, kjer se v kotu

dvorišča kotali prazna cementna vreča;– plesniva lisa
na odpadajočem ometu. Razpad z vročino, občutek odpadka,
svetloba do golega pobrana s kosti. Nobenega vračanja, saj kaj pa sledi.
Stati potemtakem, kakor na križiščih, poleg nekoga, poleg razbitine,
vendar v daljavi na pol zaprte očesne veke slišati nekaj podobnega
jasno naraslemu toku, ne-ločenosti, v nekakšnem
ostani in vedno pojdi že, tukaj, na trgu, na ogolelem rombu

trave, v tej sploščenosti, v stanju brez snovi, prehodno
mrmranje, v ščemečem jedru in pogozdenem krogu
zgradb, ne hiš, na sredi med pogoltnjenimi lestvicami
in šelestenjem senc, kjer nič ne doseže vrha, med padanjem
in padcem, odhajajoč brez stika, v napetem namenu
ostati, brez mnenja o ničemer. Brezno, opuščeno
po blisku – da, ostati tam dokler ne bo sledilo prenehanje v fibrilaciji

prekata in z živčnim gibom, da, zdaj, takrat in včasih pozneje imeti
samo pozneje in natančno zdaj. Vedno pozneje, vedno ne zdaj, morda
nekoč pozneje, ne tako, kot bi si želel kdo drug, prav zdaj
in takoj. Lajna, bobni in trobenta. Množiti se in praskati.
Napolnjeni zvoki, vsiljeni datumi, idila poštne znamke,
poročna karta, melodija poročne koračnice. in potem
zablodela puščava, vešča na beli steni, in potem slep zid

Prevedel Iztok Osojnik

Literary association IA

The 11th Golden Boat Poetry Translation Workshop 2013

THE 11th GOLDEN BOAT 2013 INTERNATIONAL POETRY TRANSLATING WORKSHOP IN ŠKOCJAN ON THE KARST, SLOVENIA

IN MEDIA

Abîme - a film poem by Robin Parmar (recorded in Škocjan, Slovenia)

Abîme from Robin Parmar on Vimeo.

 

PROGRAM

Sunday, 1 September - arrivals
19:00 – Welcome dinner

Monday, 2 September
9:30 – Working session
13:00 – Lunch
15:00 – Public conference
19:00 – Dinner

Tuesday, 3 September
9:30 – Working session
13:00 – Lunch
14:30 – Excursion (Škocjan caves)
19:00 – Dinner

Wednesday, 4 September
9:30 – Working session
13:00 – Lunch
15:00 – Walking excursion
19:00 – Dinner

Thursday, 5September
9:30 – Working session
13:00 – Lunch
18:30 – Dinner
20:00 – The Golden Boat reading Škocjan

Friday, 6 September
9:30 – departure for Ljubljana
11:00 - The Golden Boat Reading at the Trubar Literary House in Ljubljana
12:30 – Lunch
17:00 – Departure for Ljubljana
20:00 – dinner

Saturday, 7September
9:30 – Session on translating poetry
13:00 – Lunch
15:00 – Excursion to Tomaj
20:00 – Farewell Dinner

Sunday, 8 September
Departure after breakfast

The 11th Golden Boat international poetry translating workshop (www.ia-zlaticoln.org) will take place in Slovenia in the small Karst village of Škocjan, the site of one of the world’s most spectacular caves (www.park-skocjanske-jame.si/eng/). It will commence on Sunday evening of 1 September and formally conclude on Sunday morning of the 8 September 2013 (See the program bellow). There will be 16 participants (poets/translators) from 8 different countries (USA, England, Ireland, Finland, Montenegro, Slovakia, Poland, and Slovenia).

Participants: Iztok Osojnik – coordinator, Andrej Hočevar, Alenka Jovanovski, Dejan Koban, Tatjana Jamnik, Kristina Hočevar (Slovenia), Fiona Sampson (England), Marianna Kurtto (Finland), Andrea Brady (USA-England), Robin Palmar (Ireland), Dinko Telećan (Montenegro), Maciej Melecki (Poland), Jan and Miroslava Gavura (Slovakia).

Zlati Čoln 2010